Moja prywatna geografia. Rozmowa z Arturem Przebindowskim
Przeczytałem ostatnio bardzo ciekawe zdanie o tym, że samolot przez 99 proc. lotu nie jest idealnie na ścieżce, choć jest w obrębie kursu. Lot jest ciągłą korektą kursu.
I ja mam właśnie coś takiego - mówi Artur Przebindowski.
czytaj całość »
I ja mam właśnie coś takiego - mówi Artur Przebindowski.
Największą nagrodą jest samo malarstwo
„Miasto Megalopolis jest wielowymiarowym, eklektycznym obrazem świata, cywilizacji i zarazem ograniczonej kondycji człowieka. Staje się ono pretekstem i jednocześnie tworzywem moich prac, strukturą organizującą ich przestrzeń - mówi o cyklu swoich obrazów Artur Przebindowski.
czytaj całość »
Megalopolis cywilizacji termitów
Kiedy zobaczyłem pierwsze dwa obrazy Artura Przebindowskiego z nowego cyklu „Megalopolis” przypomniałem sobie scenkę ze spaceru po Manhattanie w 1987 roku. Zmierzając wspólnie z Piotrem Skrzyneckim i Zbyszkiem Preisnerem do hotelu, szliśmy 5 Avenue i rozglądaliśmy się na boki. Popatrzyłem w górę. Nade mną wisiały w długiej perspektywie, niebezpiecznie pochylone ściany drapaczy chmur z betonu, szkła i żelaza.
czytaj całość »